piątek, 2 grudnia 2016

FIT NA DZIŚ: MITCHELL & NESS X ROCAWEAR X STUSSY X ELADE


Yo! Stęskniliście za kolejnym fitem? Ja się stęskniłem strasznie. Więc nie pozostało mi nic innego, jak przygotować kolejne cotygodniowe zestawienie w stylu unhuman. Dziś prezentujemy wam znamienite łaszki w kombinacji 90's kid, okraszone nutką rap swagu oraz namaszczone przez samego proroka Hajle Syllasje I. Słabo? Nie sądzę. Niech Jah będzie z wami. Lecimy z tym tematem!




Tradycyjnie zaczynamy od góry. Nasz sprawdzony model ma na sobie snapa od MITCHELL & NESS. Jeśli ta marka nic ci nie mówi, to zapraszam na wikipedię nadrabiać zaległości z czapkologii i dobrego stylu. Ten brand to już klasyk w temacie merchandisingu amerykańskich drużyn sportowych. Ponad sto lat tradycji zobowiązuje. Snapy od Mitchell'a to gwarancja dobrego tylu i świetnej jakości wykonania.  Ten model nawiązuje do stylówki z lat 90. Mówią Ci coś nazwiska Mourning lub Hardaway? Bierz tego snapa. Nie mówią Ci nic? To też bierz bo wygląda kapitalnie!






Następna pozycja to parka od ROCAWEAR. Kurtka jest wykonana z materiału, który powinien sobie dać doskonale radę w deszczowe dni. Jest to opcja raczej na wiosnę i jesień, niż zimę. Od razu rzuca się w oczy ciekawy krój i charakterystyczne camo, którego nie użyła jeszcze chyba żadna inna marka. Dyskretne aplikacje i naszywki z logo nie biją po oczach, co w przypadku tego kroju jest zdecydowanie na plus. Polecamy tą kurteczkę z czystym sumieniem.




Tee to nasza propozycja od STUSSY. Jakie jest Stussy? Każdy widzi. Zasłużony brand z tradycjami wziął ponownie szturmem cały rynek i go zjadł kilka sezonów temu. Do teraz nie chce zwolnić i idzie za ciosem. Ostatnie kolekcje to przede wszystkim mnóstwo odwołań do lat 90. na fali nostalgii za tymi szalonymi czasami. Proponowana przez nas pozycja to print nawiązujący do kultury rastafari. Jeśli jesteś fanem zielonego szaleństwa lub po prostu uważasz, że kluczową kwestią jest dla Ciebie upadek Babilonu, ta opcja jest dla Ciebie. Towar mocny jak uderzenie Bad Brains, a jednocześnie cool niczym luz Boba Marleya.



Na koniec zostawiamy Wam rury od toruńskiego ELADE. Te spodnie to towar pierwsza klasa. Wiem co mówię, bo miałem je na sobie. Świetny krój, wykonanie prima sort - to wszystko składa się na te spodnie. Odrobina stretchu sprawia, że sztany są ultra wygodne. Jest to kawał dobrych spodni. Tyle na dziś. Co sądzicie o tym zestawieniu?








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz