piątek, 20 stycznia 2017

FIT NA DZIŚ: STUSSY X KOKA X SK-POSSE X PROSTO

Yo! Dzisiejszy fit jest dość niestandardowy. Powody są dwa. Pierwszy stanowi to, że, co sprawniejsze oko zapewne zauważy, występuje w nim nasz drugi model, czyli znany i lubiany Sobek. Poza tym, nasz dobry znajomy przyniósł ze sobą swój śmieszny, mały rower i strzelił dla nas parę popisów na magu. Jeśli chcecie zobaczyć więcej akcji, gdzie Sobek robi na BMX tata wariata w Nowym Jorku (TYM Nowym Jorku), odsyłam w tym miejscu do filmu poniżej. My po prostu postanowiliśmy go przy tej okazji ładnie ubrać, by zaprezentować Wam nowe kozackie pozycje z naszego sklepu. Przechodząc do rzeczy, jedziemy ( dosłownie heheszki ) z tym tematem!



Tradycyjnie już zaczynamy od góry. Sobek ma na głowie snapback od STUSSY. Marka ta na łamach bloga była wyświetlana już nieraz. Powód jest prosty. Stussy to kosior, który jest nie do zatrzymania w branży, bezustannie rozdając w niej karty. Nie zapowiada się by w najbliższym czasie było inaczej. Snap nie jest już najświeższym towarem, ale został wybrany do dzisiejszego zestawienia ponieważ jest cool i fajnie się komponuje z resztą fitu. Poza tym, od literki S zaczyna się ksywa naszego zacnego ridera. Słabo? Nie sądzę.



 

Bluzy są dzisiaj dwie. Możecie się w tym miejscu zapytać - dlaczego? Już śpieszę z odpowiedzią. Nie mogłem się po prostu zdecydować, w którą ubrać modela, bo obie to istne kosiory. Tak więc prezentujemy towar z najnowszych dostaw od polskich reprezentantów, czyli KOKA oraz SK-POSSE. KOKA z kolekcji na kolekcję udowadnia, że nie zgadza się na rolę brandu jednego sezonu, zapewniając ciągle towar pierwszej klasy. Przede wszystkim, pomimo, że marka czerpie pełnymi garściami z lat 90., to nie można ich uznać za kopistów. Inspiracja nie stanowi żadnego przestępstwa, a sama KOKA to, poza świetnym wykonaniem, także kozackie pomysły. Sobek ma na sobie crewneck z białym kołnierzem w klimacie bluz rugby. Do tego klimatyczny nadruk z logo i macie przepis na porządny produkt. Druga bluza to klasyczne hoodie od SK-POSSE. O nich napisze coś więcej przy okazji prezentacji t-shirt'u. W przypadku dwóch produktów możemy śmiało jedno - Polska zdecydowanie nie ma czego się wstydzić. Dotychczas największą zaletą polskich marek była jakość wykonania. Teraz są to też kroje, grafiki, patenty. Czapki z głów!

 

 



Wracamy do tematu SK-POSSE, czyli StraightKrukt Posse. Mówiłem to już nieraz i będę powtarzał w kółko - mam słabość do tej marki. Ekipa jest dla mnie definicją porządnego, małego brandu. Kolekcje są niewielkie, świetnie wykonane i dobrze przemyślane. Fakt, że jest to niewielka marka nie świadczy o jakiejkolwiek napompowanej, burackiej 'elitarności' tych łachów. Są to po prostu konkretne ciuchy w niewielkich nakładach i zdecydowanie niewygórowanej cenie. Ekipa spokojnie mogłaby wołać za ten towar więcej hajsu. Nowa kolekcja - Raise Hell i jej klimacik po prostu kosi. Tyle w temacie.

 

Jeśli chodzi o spodnie, to są to spodnie od stołecznego PROSTO. Model Regular Pin Roll Jeans  wyróżnia się przede wszystkim ( poza tym, że ma fabrycznie ogarnięte pin rolle ) jakością wykonania. Mało która marka używa tak grubego i porządnego denimu. Poza tym są to standardowe sztany w regularnym kroju. Jest to kawał bardzo porządnych spodni. Sam brand w ty momencie broni się już sam. Nie trzeba się specjalnie na temat warszawskiej marki rozpisywać. Sprzedaż mówi sama za siebie. To by było na tyle. Bierzcie BMX pod pachę i komu w drogę, temu hulajnogę!

 

 





Stussy - Vintage S Snapback

Koka - Polo School Yard Crewneck

SK-Posse - Noise2 Hoodie

SK-Posse - Experience T-Shirt 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz