wtorek, 11 kwietnia 2017

UNHUMAN JUKE BOX BY SZULAS SZU #2


Siemacie Nieludzka Ferajno!!! Czas leci, a muzyka nie milknie. Co chwilę pojawiają się nowe płyty i tym razem znowu weźmiemy na tapetę 5 z nich:

Chinese Man – Shikantaza


Chinese Man to francuski kolektyw trip hopowy, w którego muzyce można usłyszeć wpływy hip-hopu, funku, dubu , reggae, a także jazzu. Nie inaczej jest na najnowszym LP grupy. Kilka ciekawych featów jak np. Kendra Morris (kozacki album Banshee!) w kawałku Liar, A-F-R-O w numerze The New Crown czy choćby R.A. The Rugged Man w utworze Modern Slave. Jak zwykle na tego typu produkcjach największe wrażenie robią jointy instrumentalne i tu zwróciłem uwagę na Malad, Stone Cold, Warriors, L’aurore oraz kończący album Goodnight. Lubicie klimat Ninja Tune? Ta płyta jest dla Was!!!

Kehlani - Sweet Sexy Savage



Kehlani możecie znać z kawałka Gangsta, który znalazł się na zajebistym soundtracku do filmu Suicide Squad. Myślę, że najlepiej pasuje do niej określenie „niegrzeczny pop”, który miesza się z nowoczesnym r’n’b. Dobre produkcje plus mocne teksty tej wydziaranej dziewuszki składają się na bardzo udany album. Najciekawsze numery w moich uszach: Piece Of Mind, CRZY, Do U Dirty, Too Much.

Devin the Dude - Acoustic Levitation


Król chilloutu, laidbacku, kawałków o jaraniu oraz seksie powraca i ma się świetnie. Na najnowszym wydawnictwie od Devina jest wszystko czego się po nim można spodziewać. Dużo basu? Jest. Mruczane, podśpiewywane refreny? Są. Spliffy, lenistwo, seks? Są. Album otwiera mój absolutny faworyt Can I ale później jest cała masa innych sztosów. Dla przykładu: We High Right Now, By, Tonight czy choćby It's Cold In Here. Chcecie się wyluzować, wygodnie usiąść, zapalić i posłuchać muzyki? Ta płyta nada się idealnie.

Tkay Maidza – Tkay


A co to? Kto To? Tkay Maidza to urodzona w Zimbabwe australijska raperka i wokalistka. Do Australii wyemigrowała wraz z rodzicami w wieku 5 lat. Dziś ta dwudziestojednoletnia artystka ma już na koncie debiutancki album wydany w październiku zeszłego roku. Spodziewajcie się dużo nowoczesnych, różnorodnych brzmień, dobrego rapu i ciekawych melodii z pogranicza popu, r’n’b, rapu oraz elektroniki. Na albumie można usłyszeć Killer Mike’a (Run The Jewels) w bardzo fajnym, singlowym Carry On. Poza tym znajdziecie kilka innych, bardzo różnych jointów, z których najbardziej siadły mi: Afterglow, Monochrome oraz Castle In The Sky. Warto dać szansę tej nowej postaci na scenie, myślę, że w przyszłości może mocno namieszać.

Joey Bada$$ - All-Amerikkkan Bada$$



Wisienka na torcie, nowy album jednej z największych nadziei nowojorskiej rap sceny. Minęło ledwie kilka dni od premiery, a już teraz wiem, że będzie to jeden z moich ulubionych albumów w 2017 roku. Po świetnie przyjętych: mixtejpie 1999 oraz debiutanckim albumie B4.Da.$$ miałem duże oczekiwania w związku z nowym LP. Nie zawiodłem się, to najlepszy projekt jaki wyszedł od tego nadal młodego, dwudziestodwuletniego reprezentanta Brooklynu. Singiel Devastated hula po sieci od dobrych 8 miesięcy, teraz poznaliśmy resztę materiału i jest naprawdę grubo. Do największych sztosów zaliczam: potężny, klasyczny numer Rockabye Baby (!!!) z gościnnym udziałem Schoolboya Q, doprawiony nutą reggae Babylon, letniak (których tu nie brakuje) For The People, a także kolejny mocny numer na albumie – Ring The Alarm, gdzie gościnnie pojawił się między innymi Meechy Darko z Flatbush Zombies. Znamienitych gości jest jeszcze kilku: Styles P w kawałku Super Predator, a także J. Cole w utworze Legendary. Gorąco polecam, przezajebiste LP.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz