piątek, 2 czerwca 2017

FIT NA DZIŚ: ALKOPOLIGAMIA X ELADE X TURBOKOLOR X CARHARTT

Yo! Ponoć są tu jakieś fitozaury, które bardzo zasmucił fakt, że w zeszłym tygodniu nie pojawiło się nasze stylistyczne combo xd. Z góry za to przepraszam, ale był tu mały młyn, który wyniknął z kręcenia superprodukcji, czyli naszej videoreklamówki. Następnie zaś, nasz czarujący model wyleciał do Paryża na plan filmowy produkcji samego Patryka Vegi. Słabo?! Nie sądzę. Trzymam kciuki by go nie wycięli, tak samo mocno jak trzymałem by mnie wycięli, kiedy zostałem przyłapany na ulicy przez ekipę TVN i w odpowiedzi na proste pytanie, wydałem z siebie coś równie mocnego, jak legendarny freestyle Eldoki. Na szczęście mnie nie puścili.  Tak więc mam was zaszczyt raczyć wpisem w dniu dzisiejszym. Mam nadzieję, że mnie za ten tydzień obsuwy nie znienawidzicie. Dzisiejsza opcja to kapitalne rozwiązanie na upalne letnie dni, które nam już dokuczały w zeszłym tygodniu. Poza tym wszystko fajnie się uzupełnia kolorystycznie i w ogóle jest super. Tyle. Jedziemy z tą stylóweczką!

 

Nasz książę ma na sobie 5panel od stołecznej ALKOPOLIGAMII. Ostatnia kolekcja Loveyourlife od warszawiaków jest całkiem elo. Unosi się nad nią fajny, letni klimacik, który podkreślają motywy florystyczne. Widoczny na zdjęciach 5panel to, cytując klasyk, jest to kawał dobrej czapki. Fajne zestawienie kolorów i wzór na pełnym minimalu, który ostatnio się przewija w kolekcjach tej marki. Polecam tę czapkę jak i samą markę.




Kolejny towar to koszka od toruńskiego ELADE. Brand ten trzyma się sprawdzonych wzorów, krojów i patentów. I ja to bardzo szanuję, bo jak są sprawdzone to znaczy, że są dobre. Tee ma fajny print, utrzymany w klimacie modnego ostatniu 90's revival. Fakt ten przybija nazwa t-shirt'a, czyli, uwaga, uwaga, Logo 90's xd. Gdyby ktoś nie zauważył, to informuję, że kolory na princie całkiem nieźle współgrają z tymi na czapce i był to efekt całkowicie przeze mnie zamierzony. Geniusz? Trochę tak.





Szorty to stuff od TURBOKOLOR. Jakie jest Turbo, każdy widzi. Opisywałem już tę markę i propsowałem ją z piętnaście razy. Dziś mi się już nie chce. Przedstawiam wam zatem krótkie spodnie od Turbokolor. Woooooow!

 


Dopełnienie stylówki i wisienkę na torcie zajebistości stanowi nereczka od CARHARTT WIP. No powiem, że bardzo to fajna nerka. Nawet sam rozważałem jej zakup, ale ostatecznie się rozmyśliłem. Nie noszę nerek, ale jakbym nosił, to bym się w nią zaopatrzył. Jedno jest pewne, nie jest to żaden paździerz. Carhartt i paździerz nie idą ze sobą w parze. Saszetka ma tradycyjny krój i odpowiednią wielkość. Kolor moim skromnym zdaniem pasuje do reszty. To by było na tyle dzisiaj. Jeśli się zastanawiacie, gdzie była robiona sesja, to nie jest to Majorka, ale nasza swojska Rusałka. Polecam to miejsce fanom dobrego, letniego, miejskiego chillingu i poszukiwaczom oraz znawcom tatuaży wagi ciężkiej. W gorące dni można tam wypatrzeć prawdziwe arcydzieła. Góry haj!






Zdjęcie powyżej nie ma sensu. Nie wiem co mój ziombal fotograf miał w bani, jak je robił. Nie chcę za bardzo się pytać...




Elade - Logo 90s T-Shirt
Turbokolor - Chino Shorts Loose
Carhartt WIP - Watch Hip-Bag


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz